twitterfacebookmail
05:00, 18.12.2021

Fabryczna regeneracja części do aut pozwoliła zmniejszyć emisję CO2 o 800 tys. ton w ciągu roku

Fabryczna regeneracja części samochodowych pozwoliła w 2020 r. zmniejszyć emisję CO2 o 800 tys. ton - podało Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych.

https://static.prsa.pl/2de0dc99-b008-4f23-9bd0-6b72aeb0d333.file?format=700
Ceny paliw utrzymują się na wysokim poziomie Foto: Desizned/Shutterstock

Europejskie Stowarzyszenie Producentów Części CLEPA, którego jedynym polskim członkiem jest Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM) opublikowało badanie opracowane wspólnie z firmą konsultingową Oakdene Hollins. Wynika z niego, że fabryczna regeneracja części pozwoliła w 2020 roku zmniejszyć emisję dwutlenku węgla o 800 tys. ton, co odpowiada śladowi węglowemu 120 tys. statystycznych mieszkańców Unii Europejskiej.

Zdaniem dyrektora zarządzającego SDCM Tomasz Bębna, dzięki regeneracji oszczędza się surowce i energię, co pozwala zmniejszyć emisję CO2.

- Użytkownicy otrzymują pełnowartościowe produkty, które spełniają dokładnie te same wymagania, co fabrycznie nowe elementy, a są tańsze. Regeneracja wpisuje się więc doskonale w politykę klimatyczną Unii Europejskiej określoną w „Zielonym Ładzie" – wskazał.

Dodał, że czynnikiem, który nadaje fabrycznej regeneracji części dodatkowy sens, są niedobory surowców i półprzewodników, a także rosnące ceny materiałów.

- CLEPA przewiduje, że coraz ważniejszą rolę odgrywać będzie przemysłowa regeneracja podzespołów elektronicznych, ponieważ oszczędne gospodarowanie jest koniecznością nie tylko ekologiczną, ale i ekonomiczną - zaznaczył.

- Warto przypomnieć, że w Polsce również mamy prężny sektor fabrycznej regeneracji części. Są to nowoczesne, znakomicie wyposażone zakłady, dysponujące odpowiednim know-how i wyszkolonymi kadrami, a ich produkty cieszą się powodzeniem na najbardziej wymagających rynkach zagranicznych. Mamy do czynienia z takim oto paradoksem, że polskie firmy zajmujące się regeneracją w minimalnym tylko stopniu odzyskują tzw. rdzenie z rynku polskiego, zaś olbrzymią ich większość zmuszone są sprowadzać z zagranicy - wskazał ekspert rynku motoryzacyjnego Alfred Franke.

Dodał, że głównym czynnikiem hamującym rozwój segmentu fabrycznej regeneracji są nienadążające za życiem przepisy, które regulują obrót częściami używanymi. Z jednej strony ograniczają one działanie firm, które mogą w sposób profesjonalny je regenerować, z drugiej nie stanowią one bariery dla różnego rodzaju podmiotów sprzedających używki, których nie można ponownie montować.

Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych tworzy 154 firm przemysłu i rynku części motoryzacyjnych, zatrudniających 300 tys. pracowników. SDCM należy do największych europejskich organizacji związanych z sektorem części motoryzacyjnych – CLEPA i FIGIEFA.


PAP/ lgs/ drag/


CZYTAJ TAKŻE:

Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.